Tina, bo o niej mowa – mieszka w schroniskowym boksie tak długo, że trudno nam pojąć, jak to możliwe, że nikt dotąd jej nie wypatrzył.
Może przeszli obok niej, bo jej sierść nie ma spektakularnych barw.
Może dlatego, że nie jest już maleńkim pieskiem
A może dlatego, że serca ludzi często zatrzymują się na tych, którzy głośniej proszą o uwagę.
Tina jednak – mimo wszystko – próbuje przyciągnąć wzrok każdego, kto odwiedza schronisko. To wspaniała, bardzo towarzyska i pogodna sunia, która kocha ludzi i marzy o własnym człowieku, choć czas w boksie płynie dla niej zbyt szybko.
Tina ma około 11 lat, ale te kilka siwych włosków absolutnie nie odbiera jej chęci do życia! Uwielbia spacery z wolontariuszami oraz wspólne wyjścia ze swoimi psimi przyjaciółmi. Bardzo ładnie chodzi na smyczy, a aktywność sprawia jej dużą radość. No i tak, przysmaczki kocha jeszcze bardziej, a to czasem utrudnia utrzymanie idealnej wagi, ale pssst…
Dodatkowe informacje o Tinie:
– przyjmuje suplement na stawy, co pomaga jej utrzymać sprawność i komfort;
– podczas zakładania szelek zdarza jej się cichutko jęknąć, gdy trzeba delikatnie podnieść łapkę – to drobiazg, ale warto o nim wiedzieć;
– raz na jakiś czas ma czyszczone gruczoły przyodbytnicze, aby czuła się dobrze i komfortowo.