Maks został odebrany interwencyjnie od poprzednich właścicieli i kiedy do nas trafił, był bardzo lękliwy i płochliwy. Mając wybór, chował się i uciekał do budy, nie mając wyboru – warczał i był gotów, by bronić się/ walczyć w swojej obronie. Szybko zaczął nam ufać i przemieniać się w zupełnie innego Maksa. Teraz Maks otwiera się błyskawicznie, jest radosnym i bardzo energicznym psiakiem – chodzi na spacery w tempie maratończyka, bardzo cieszy się na te spacery. Potrafi warknąć, gdy zabiera mu się miskę. Wydaje się dogadywać z innymi psiakami, choć nadal to sprawdzamy.