Cezar przybył do nas z Radys – na początku nie wychodził z budy, nie szczekał i bał się wszystkiego, teraz wychodzi na spacery i dobrze dogaduje się z Gumisią i Strażakiem. Nie jest psem, który lgnie do człowieka – jest raczek obok niego, ale jeśli go pozna lepiej, otwiera się, robi się ciekawski i chce kontaktu, na razie na swoich zasadach. Jest pod opieką wirtualnego opiekuna oraz trenera.