Zdrowie:FIV i zwyrodnienie łokcia w przedniej prawej łapce (blizny na szyi, które Alvin rozdrapuje, dlatego musi nosić ubranka)
Charakter:Spokojny, zrównoważony, ciekawski
Alvin trafił do schroniska 28.01.2024r. z rozległymi ranami na szyi. Nie mieliśmy pojęcia od czego te rany mogły powstać. Czy kot zawisł na obroży, czy ktoś zrobił mu krzywdę? A może to po walce z innym kotem… Tylko dlaczego w takim miejscu. (Bardzo trudnym do wygojenia)
Rany goiły się bardzo długo. Maści, sterydy, odpowiednia dieta… W międzyczasie zauważyliśmy, że kocurek kuleje na przednią łapkę. RTG wykazało zwyrodnienia w łokciu. Jedynym rozwiązaniem było ostrzykiwanie łapki, jednak dopiero po wyleczeniu ran na szyi…
Niestety to nie wszystko…
Badania krwi wykazały również FIV+ (wirus nabytego niedoboru immunologicznego kotów, wywołuje u zwierząt niedobór odporności). Jeden kocurek, a tyle nieszczęść.
Wszystko jasne dlaczego rany tak trudno się goiły…
Aktualnie szyja Alvina jest wygojona, łapka już po ostrzykiwaniu. Pozostało tylko ubranko, a to dlatego, że ilekroć razy próbowaliśmy zdjąć ubranko – Alvin i tak podrapał sobie szyję.
Schronisko go stresuje. Zwłaszcza, że musi być odizolowany od reszty kotków.
Szukamy dla niego odpowiedzialnego, spokojnego domku. Najlepiej gdyby Alvin był jedynakiem, ale może również zamieszkać z kotem z pozytywnym wynikiem na FIV. Jednak nie możemy zapomnieć o odpowiednim wprowadzeniu go do nowego domu, w którym mieszka już inny kotek.
Być może w domu Alvin nie będzie musiał nosić już ubranka.
Alvinek jest przesympatycznym kociakiem, przyjaznym, otwartym, zawsze gotowym na mizianko i przytulaski.